niedziela, 10 października 2010 18:24
Szanowni Państwo! Mieszkańcy naszego powiatu!
Z przykrością zawiadamiam Państwa, że jeszcze nie rozpoczęła się kampania wyborcza, a już jako Starosta zostałem zaatakowany personalnie przez Ranta w jego wypowiedziach o tzw. „Wizji Samorządu” w opublikowanym 29.08.2010 r. na gołdapskim portalu internetowym GOŁDAP.INFO.
Ponieważ atak jest perfidny, zdecydowałem po namowach wielu mieszkańców udzielić odpowiedzi. Oto ona:
„Zatrzymany w czasie” Rant chciał „dowalić” Staroście, a „dowalił” sobie!
Rantowe opowieści okazały się współczesną wersją bajki „Nowe szaty króla”. Po raz kolejny okazało się, że król jest nagi”.
Powiedzmy sobie wprost: Gdyby nie było ataku personalnego na moją osobę – nie byłoby też tej odpowiedzi. To co? Można atakować! Ale jak Tobie odpowiadają, to źle! Niezła filozofia.
Oto pokłosie tzw. „Wizji Samorządu”, przedstawianej głównie przez Ranta w tzw. „dyskusji redakcyjnej” z udziałem publiczności w dniu 29.08.2010 r., opublikowanej
na gołdapskim portalu internetowym GOLDAP.INFO.
Niestety, nie mogę się do tego ustosunkować inaczej, niż pół-żartem, pół-serio!
Przede wszystkim chcę podziękować Rantowi i jego partyjnym kolegom
za wysoką ocenę mojej pracy, którą podkreślano w tej „Wizji” (ocenę wystawioną przez koalicyjną Radę Powiatu, także wysoką, tak za I jak za II kadencję). Nie wiem, czy to zrozumieją, ale bardzo mi się ta ocena spodobała.
O czym mówię? Otóż Rant bardzo wysoko ocenił moich pracowników
i funkcjonowanie Starostwa. To miłe! Za to właśnie (a to jedyny przypadek, w którym odpowiadam jednoosobowo i rządzę jak w zakładzie pracy, będąc dyrektorem), za efekty tej pracy i wizerunek na zewnątrz – ponoszę odpowiedzialność.
Razem z pracownikami dopracowaliśmy się przyjaznego modelu obsługi, akceptowanego – jak widać – przez mieszkańców. Dodam, że w ostatnim czasie dla sprawnej i miłej obsługi utworzyliśmy z pieniędzy unijnych Biuro Obsługi Mieszkańców, znajdujące się tuż przy wejściu do Starostwa. Wdrażamy też system zarządzania jakością wg normy
ISO 9001.
W powiecie od 2002 r. do dzisiaj – przez dwie kadencje, czyli 8 lat – rządzi koalicja, ta sama w gminie i w powiecie. Tworzą ją w tej kadencji: PO jako partia oraz dwa Komitety Wyborcze Wyborców, tj. Gołdap Razem i Wspólny Powiat Gospodarne Gminy – razem 13. na 15. radnych w Radzie Powiatu (w początkach I kadencji nie było PO, ale byli radni , którzy do PO po utworzeniu tej partii przystąpili). Radni ci podpisali umowę koalicyjną i w I i w II kadencji. Jest umowa koalicyjna, są rozdzielone funkcje, koalicja trwa. Żadna ze stron umowy koalicyjnej nie wypowiedziała. To właśnie ta koalicja za rządzenie, za efekty działań ponosi całkowitą odpowiedzialność!
To co? – pytam. - Funkcje się wzięło, a odpowiedzialności nie? I „umizgi” przed wyborami, że byłem za, a nawet przeciw? Żałosne!
A poza tym nie ma się czego wstydzić! Przecież przeanalizowano dorobek obu kadencji, także pracę Starosty – i oceniono jak najbardziej pozytywnie.
To nie styl rządzenia – a prawo wskazuje na inny typ i sposób sprawowania „rządów” w powiecie, niż w gminie. Gmina jest najważniejsza, bo tam są pieniądze.
Tam je wydajemy na potrzeby mieszkańców. W powiecie nie mieszkają inni, niż w gminach stanowiących powiat, ludzie – to ci sami mieszkańcy!
Nawet Rant powinien rozumieć, że inne zadania ciążą na gminie a inne na powiecie.
Więc jak tu porównywać powiat do gminy i odwrotnie?
Powiat powstał na bazie Urzędu Rejonowego, który był powołany jako „przedłużenie” Urzędu Wojewody, wykonywał więc zadania rządowe. Tak jest i teraz, z tym, że doszły dodatkowo zadania samorządowe, a pieniądze – niestety nie.
Nawet dzieci wiedzą, że rządzi ten, kto ma „kasę”. Powiat jej nie miał i nie ma, a przy takim finansowaniu jak dotychczas, mieć nie będzie. Nie ma też majątku, który mógłby spieniężyć, skąd więc te spektakularne porównania z gminą? Jak można porównywać działania Burmistrza, który nie dosyć, że dysponuje finansami, to na dodatek rządzi jednoosobowo w gminie – do działań Starosty, który jednoosobowo rządzi jedynie zakładem pracy, tj. Starostwem?
Starosta jest przewodniczącym Zarządu liczącego 5. radnych. Są w nim przedstawiciele wszystkich gmin i koalicji rządzącej. Zarząd jest organem wykonawczym i wykonuje to, co ustali koalicyjna Rada Powiatu. Nie ma więc jednoosobowego kierownictwa i jednoosobowej odpowiedzialności (tak było w I i teraz tak jest w II kadencji).
Odnosząc się do współpracy samorządu miejskiego z powiatowym mogę z perspektywy prawie dwóch kadencji stwierdzić, że jest wzorowa, chociaż oba urzędy są niezależne od siebie i realizują inne zadania.
A ponadto w powiecie za czasów rządów naszej wspólnej koalicji (przypomnę raz jeszcze:
i w mieście i w powiecie jest to PO, Gołdap Razem i WPGG) dokonano i dokonuje się wielu inwestycji: i obwodnica, i projekt uzdrowiskowy, zalew (a – zalew nie jest rzeczą), i tężnie nad jeziorem, i mamy Kompleks Sportowo- Rekreacyjny i halę –basen, i Centrum Edukacyjno – Szkoleniowe, i „Orlik 2012”, i Muzeum Regionalne, i Kino „Kultura”, i nowe chodniki i drogi, i Strażnicę Straży Granicznej, i Wieżę Ciśnień, i Ośrodek Pomocy Społecznej, i Strażnicę Straży Pożarnej, i budynek dla rodzin wojskowych i… i wiele, wiele innych, których w tak krótkim opracowaniu nie jestem w stanie wymienić.
Nie zrozumiałem tylko tego, że PO z Burmistrzem realizuje „różne rzeczy”. Ale jakie to „rzeczy”? Nie wiadomo!
Przypomnę, że w 15. osobowej Radzie Powiatu większość to ludzie związani zawodowo bądź towarzysko z Urzędem Miejskim – urzędnicy lub kierownicy jednostek miejskich. Również w Radzie Miejskiej są przedstawiciele instytucji powiatowych.
Rzadko to się zdarza w innych powiatach, ale u nas tak jest.
Współpraca to nie jeden czy dwoje ludzi, to zespoły ludzi. I to one ze sobą współpracują (co prawda najbardziej harmonijnie współpracuje się wtedy, gdy obie strony są równe sobie, np. potencjałem, majątkiem).
Ale, ale! Mirku! - tu odnoszę się do wypowiedzi Słapika, przyjaciela mego, dziennikarza, poety, w końcu też i mojego studenta. – Co miałeś na myśli oceniając, że współpraca u nas wygląda „drastycznie i dosyć wyraziście”? Przy czym dla podniesienia nastroju dodajesz: ”czasem karykaturalnie”. To takie poetyckie, ale co to znaczy? Na czym miałaby polegać ta karykaturalność? Nie jestem pewien, czy Ty wiesz. Może jakieś przykłady?
Mogę tylko przypuszczać, że chodzi Ci o to, iż nasza gmina, nie tak jak np. olecka, węgorzewska czy ełckie miasto, nie przejęła ulic i chodników w mieście uznając, że to są drogi powiatowe, chociaż już z definicji ustawowej wynika, że drogami powiatowymi te ulice nie są. W tym wszystkim to tylko taką karykaturę widzę – nic poza tym!
Niemniej mamy wiele dowodów na to, że nasza gmina włącza się do pomocy w realizacji zadań powiatowych, na rzecz mieszkańców gminy. Podsumowaliśmy tę pomoc – i opublikujemy.
Tak na marginesie, dla jasności, to w imieniu powiatu drogami zarządza Zarząd Dróg Powiatowych, a nie Starosta i to z ZDP Burmistrz podpisywał i podpisuje porozumienia, a nie ze Starostą.
Wspomniałem już, że Starosta nie ma uprawnień do samodzielnego decydowania o tym, czy cokolwiek budować, czy nie. To kompetencja Rady Powiatu – to ona ustala Wieloletni Plan Inwestycyjny. No chociaż tyle trzeba rozumieć.
A tak w ogóle, Mirku, to jeszcze jesteś w naszym Komitecie Wyborczym, gdyż nowe komitety jak na razie nie powstały, więc nie rozumiejąc, mogłeś przyjść do mnie i po prostu zapytać! Ja do Ciebie przecież przychodziłem!
Rancie! Zielonego pojęcie nie masz o ochronie zdrowia.
Fatalne, że człowiek, który mieni się przywódcą PO, w końcu nie wiem czy w mieście, czy w powiecie, nic na ten temat nie wie!
A te, jak podałeś kierunki działania – śmiechu warte!!! Służby zdrowia już dawno nie ma, więc nie może być mowy o jej rozwoju. Nasz szpital nie jest „zatrzymany w czasie”, jak się wypowiadasz, i nie musisz proponować dyskusji „wokół tematu’’. Nie zauważyłeś, że się spóźniłeś? Ta dyskusja już się odbyła – dawno temu i to nie raz!
To koalicyjna Rada Powiatu zdecydowała o uczestnictwie w programie restrukturyzacji szpitala wg programu rządowego Platformy Obywatelskiej. Realizujemy ten rządowy program już od grudnia 2009 r., a Ty o tym nie wiesz? Nie popierasz naszego rządu i jego programu w ochronie zdrowia? Widać, że nie masz pojęcia o tym, co mówisz!
Zapytam tylko, czy jesteś przeciwko projektowi swego rządu? To ciekawe - 33,3 % radnych PO w Radzie Powiatu nie było za przystąpieniem do tego projektu, a jakie jest Twoje zdanie na ten temat ?
To, co przedstawiasz, nie jest nawet programem. Wstyd w takich kategoriach nawet myśleć, a co dopiero mówić! Bajdurzenia bez pojęcia...
Wstyd mi za Ciebie jako koalicjanta. Gdzie byliście przez okres dwóch kadencji? (pomijam to, że na początku tej I kadencji PO jeszcze się nie utworzyła, ale jako przedstawiciele partii byliście). Przez prawie 8 lat nie chcieliście uzdrawiać „służby zdrowia”, wprowadzać nowych kierunków kształcenia etc.? A teraz chcecie! Ale dopiero jak sami rządzić będziecie?
Z czym wystąpiliście przez te dwie kadencje w Radzie Powiatu jako PO,
co zaproponowaliście? Ponad to, co wspólnie robiliśmy i robimy? Tak w poprzedniej jak i w tej kadencji? Odpowiadam Ci: nic i z niczym! Bajdurz więc dalej!
Taka partia i tacy świetni kandydaci w tej powiatowej (miejskiej?) PO,
a Ty nie możesz wskazać żadnego z nich na funkcję Burmistrza ani Starosty? Niechże ludzie zobaczą tych kandydatów! Niech się dowiedzą, kto to jest! Mamy do nich wiele pytań!
My, wyborcy, chcemy z nimi porozmawiać i ocenić, czy są przygotowani do pełnienia funkcji: kandydat na Starostę czy Burmistrza musi mieć przecież wizję funkcjonowania powiatu i gminy. Chodzi więc o jego przygotowanie, wiedzę i możliwości pełnienia funkcji. Nie stać nas – społeczeństwa, na luksus przekazania samorządu osobie bez przygotowania, jak miało to miejsce w powiecie w przeszłości.
Podajesz, Rancie, warunki, którym miałby odpowiadać „godny” kandydat na funkcję Starosty. Otóż z przyjemnością Ci mówię, że ludzie czytający Twój wzruszający i pełen aluzji „reportaż” przyszli do mnie i stwierdzili, że masz już kandydata!
- Jak to? – zapytałem. W odpowiedzi usłyszałem, że tym kandydatem jestem ja! Podzielam pogląd tych ludzi. Faktycznie, wskazałeś na te cechy, które posiadam.
Rozśmieszyłeś mnie do łez swoimi poglądami na temat Starosty. Poza tym bawisz się w Pana Boga – wskazując w sposób widoczny, kto jest (jakież poetyckie sformułowanie!) w jesieni swojego życia, kto jest starszy, kto ma dorobek a kto nie, kto jest tylko urzędnikiem, a kto człowiekiem, no i kto jest godny, a kto nie!
Powiem, że próbujesz obrażać nie tylko mnie, ale i innych. Ja wieku emerytalnego nie osiągnąłem, a że należę do długowiecznych, to z tą „jesienią życia” chyba przesadziłeś!
Kuriozalne Twoje określenia dotyczące mnie są nie na miejscu i nie na poziomie! Ja nie będę tego oceniał, a nasi mieszkańcy już to zrobili i zareagowali – prosząc o tę odpowiedź, której w innej niż ta, konwencji nie dałoby się udzielić. Staram się być bardzo grzeczny w stosunku do Ciebie.
Twoja retoryka, Piotrusiu – teraz mówię do Ciebie jako osoba starsza – świadczy doskonale o tym, że to Ty, a nie ja, jesteś „głęboko osadzony” w przeszłym czasie – jak podajesz, cytuję tylko Twoje słowa, „około PZPR – owskim”. Sądząc po języku Twej wypowiedzi, chyba wiekowo „łapiesz” się, bo to język typowy dla tamtych czasów, co prawda nie wiem, co to znaczy „głęboko osadzony”, ale ładnie brzmi! Tylko skąd u Ciebie taki język, sam się dziwię…
O jakich kontaktach, które masz jako PO na zewnątrz, mówisz? Przez dwie kadencje, w których jesteście w koalicji, nie ujawniłeś żadnych kontaktów, a teraz, w „zimie swego życia” (ot, taka poetycka przenośnia ) wystrzelisz nagle gamą różnego rodzaju kontaktów, pomysłów i projektów? Bzdura! Sam sobie zaprzeczasz!
O jednym z moich kolegów mówiliśmy, że bredzi i sam nie śledzi tego, co bredzi. Tak jest i z Tobą? Przeczytaj choćby to, co z Twoich wypowiedzi przekazał Rakowski. Najpierw oceniasz bardzo pozytywnie Starostwo, którego jestem szefem, a przecież to, jak ono funkcjonuje, jest moją zasługą. Później mówisz, że Starostą powinna być osoba kreatywna, z pasja, „która z szefa takiej instytucji stworzy menadżera”!
A ja właśnie taki jestem, wypisz wymaluj – moja charakterystyka.
Myślę, że to nie Platforma, a Ty przekazujesz te bajdurzenia, ale tak naprawdę nawet nie wiesz, o czym mówisz, gdyż Twoja wiedza o powiecie jest żadna, podobnie jak i Twoja ze mną znajomość!
Nawet nie wiedząc o tym, wskazałeś na moje cechy, dzięki którym
powiat nie musi się wstydzić swojej 8. letniej działalności.
Ucz się, ucz Piotrusiu, dużo się jeszcze musisz nauczyć. Bo chyba trochę „Pod Piękną Górą”
i trochę „na ksero” nie czyni Cię menadżerem!
A tak w ogóle to szepnę Ci w tajemnicy, że w samorządzie wiek nie odgrywa żadnej roli i nikomu nawet Ty nie zabronisz kandydowania, bowiem przepis art.11³ Kodeksu Pracy zakazuje dyskryminacji ze względu na wiek. Powiem też, że ci z moich znajomych, którzy czytali „dyskusję redakcyjną” odnieśli wrażenie, że nie mówisz o mnie, a o jakimś innym Podziewskim, tępym i bezrozumnym, poza tym – starym, gdy tymczasem… załączam zdjęcie.
A Rantowi znów dziękuję za świetną promocję mojej osoby.
Na marginesie, pomyślałem sobie, że skoro Rant tak boleje nad tym postkomunizmem, to może niech odbierze członkom swojego PO dyplomy szkół i wyższych uczelni w których ja prowadziłem wykłady i ćwiczenia. Bo może ci moi studenci –wychowankowie ode mnie tą „zarazą” się zarazili. Podam mu wszystkie nazwiska.
Jest ich bardzo wiele!
Będziesz musiał, Piotrusiu, „wytłumaczyć się” z tych postpezetperowskich organizacji i „głębokiego posadowienia” mnie w tychże, bo nie wystarczy „mielić tylko jęzorem” bezkarnie. Bardzo grzecznie Cię proszę – waż słowa, bo nie tylko o Starostwie,
ale i o mnie niewiele wiesz.
No, chyba że mówisz o ZHP, do którego należę od 5. klasy szkoły podstawowej, będąc obecnie członkiem Komendy Hufca w Gołdapi, albo o Polskim Związku Żeglarskim, w którym od 1969 r. byłem sędzią żeglarskim i członkiem Prezydium Okręgowego Zarządu Sędziów. A może masz na myśli Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Gołdap, które współtworzyłem (podobnie jak Wyższą Szkołę na Mazurach), które to wznowi działalność polegającą między innymi na dalszym rozwoju demokratyzacji życia w naszej gminie?
Może też myślałeś o Powiatowym Zrzeszeniu Ludowych Zespołów Sportowych, którego byłem Przewodniczącym, a które liczyło 1200 członków i 84 koła w powiecie?
A Ty - ile masz kół i członków? Nie muszę się wstydzić żadnej z organizacji, w których byłem i tego , co robiłem, a i mam na to dowody.
I jeszcze jedno – nigdy nie należałem do żadnej organizacji przestępczej,
w żadnej nie byłem „głęboko posadowiony”, czy jakoś tak. Wiem o tym lepiej, niż Ty.
Nie jestem też urzędnikiem, ale w przeszłości z ustawy urzędniczej byłem zatrudniony ok. 9. lat, a przez kolejne 3 – kształciłem urzędników. Stąd moja doskonała znajomość zawodu urzędniczego, a – co za tym idzie – zasad dobrej organizacji pracy urzędników: kontroli i przyjaznego otwarcia na potrzeby naszych mieszkańców.
Jestem pracownikiem Starostwa, a ustawodawca nie wymaga ode mnie przygotowania urzędniczego, ani żadnego innego. Jestem więc menadżerem w Starostwie i to – jak mówią – dobrym menadżerem. To „widać i czuć”!
Chciałbym też, abyś wiedział, że nie używamy skostniałego, należącego do przeszłości języka, w którym tkwią słowa takie, jak interesant, petent etc. To chyba dobre, nie?
Z tej wiwisekcji Twoich, Piotrusiu, wypowiedzi wynika, że „współczesnych czasów” nie potrafisz dobrze zinterpretować, cóż więc możesz wiedzieć o mojej pracy, o możliwościach i działaniach powiatu ?
Bardzo mi się podoba Twoja ocena obecnego Burmistrza. Zasłużył na nią!
Mówię to jako jego koalicjant, źle też o nim nie będę się wyrażał, bo nawet nie wypada, chociaż spotkałem się z takimi głosami mieszkańców, że po 20. latach rządzenia Burmistrza „ze wsi” czas na kandydata z miasta, i że Burmistrz jest już za długo na tej funkcji.
Myślę, że dobrze Cię zrozumiałem, chociaż nie powiedziałeś tego wprost: z treści wszystkich Twoich wypowiedzi wynika, że masz jednak kandydata na Starostę! Jest nim obecny Burmistrz! A jednak „wytrysnąłeś” świetnym pomysłem, żałuję, że sam na to nie wpadłem.
Ja w tym zakresie Ciebie popieram i mówię o tym Tobie jako towarzyszowi koalicyjnemu (towarzysz – to takie staropolskie, „na łów, na łów, towarzyszu mój”).
Będę też popierał Jego w staraniach o tę funkcję. Należy mu się awans. I nikt nie będzie mógł zarzucić mu, że jest za długo w jednostce samorządu.
Ja zaś spełnię Twoje marzenia (które wyczytałem z Twoich wypowiedzi) i przejdę – mam nadzieję również za Twoją pomocą – do gminy jako Burmistrz, który wprowadzi nowoczesną obsługę spraw mieszkańców, czyli to, co się Tobie i Twoim towarzyszom tak bardzo podoba. Przejąłbym wszystkie ulice i chodniki od powiatu i je remontował. Utrzymywałbym organizację imprez, ale obniżyłbym ich koszty. Zrobiłbym wiele, mając budżet taki, jak ma moje miasto.
A poza tym: nie ma się czego mnie bać. Bzdury o mnie opowiadają tylko Ci, którzy tak naprawdę mnie nie znają, tak jak np. Ty – wybaczam Ci wspaniałomyślnie, jako koalicjantowi.
„Zatrzymany w czasie” Rant chciał „dowalić” Staroście, a „dowalił” sobie!
Rantowe opowieści okazały się współczesną wersją bajki „Nowe szaty króla”. Po raz kolejny okazało się, że król jest nagi”.
Powiedzmy sobie wprost: Gdyby nie było ataku personalnego na moją osobę – nie byłoby też tej odpowiedzi. To co? Można atakować! Ale jak Tobie odpowiadają, to źle! Niezła filozofia.
Oto pokłosie tzw. „Wizji Samorządu”, przedstawianej głównie przez Ranta w tzw. „dyskusji redakcyjnej” z udziałem publiczności w dniu 29.08.2010 r., opublikowanej
na gołdapskim portalu internetowym GOLDAP.INFO.
Niestety, nie mogę się do tego ustosunkować inaczej, niż pół-żartem, pół-serio!
Przede wszystkim chcę podziękować Rantowi i jego partyjnym kolegom
za wysoką ocenę mojej pracy, którą podkreślano w tej „Wizji” (ocenę wystawioną przez koalicyjną Radę Powiatu, także wysoką, tak za I jak za II kadencję). Nie wiem, czy to zrozumieją, ale bardzo mi się ta ocena spodobała.
O czym mówię? Otóż Rant bardzo wysoko ocenił moich pracowników
i funkcjonowanie Starostwa. To miłe! Za to właśnie (a to jedyny przypadek, w którym odpowiadam jednoosobowo i rządzę jak w zakładzie pracy, będąc dyrektorem), za efekty tej pracy i wizerunek na zewnątrz – ponoszę odpowiedzialność.
Razem z pracownikami dopracowaliśmy się przyjaznego modelu obsługi, akceptowanego – jak widać – przez mieszkańców. Dodam, że w ostatnim czasie dla sprawnej i miłej obsługi utworzyliśmy z pieniędzy unijnych Biuro Obsługi Mieszkańców, znajdujące się tuż przy wejściu do Starostwa. Wdrażamy też system zarządzania jakością wg normy
ISO 9001.
W powiecie od 2002 r. do dzisiaj – przez dwie kadencje, czyli 8 lat – rządzi koalicja, ta sama w gminie i w powiecie. Tworzą ją w tej kadencji: PO jako partia oraz dwa Komitety Wyborcze Wyborców, tj. Gołdap Razem i Wspólny Powiat Gospodarne Gminy – razem 13. na 15. radnych w Radzie Powiatu (w początkach I kadencji nie było PO, ale byli radni , którzy do PO po utworzeniu tej partii przystąpili). Radni ci podpisali umowę koalicyjną i w I i w II kadencji. Jest umowa koalicyjna, są rozdzielone funkcje, koalicja trwa. Żadna ze stron umowy koalicyjnej nie wypowiedziała. To właśnie ta koalicja za rządzenie, za efekty działań ponosi całkowitą odpowiedzialność!
To co? – pytam. - Funkcje się wzięło, a odpowiedzialności nie? I „umizgi” przed wyborami, że byłem za, a nawet przeciw? Żałosne!
A poza tym nie ma się czego wstydzić! Przecież przeanalizowano dorobek obu kadencji, także pracę Starosty – i oceniono jak najbardziej pozytywnie.
To nie styl rządzenia – a prawo wskazuje na inny typ i sposób sprawowania „rządów” w powiecie, niż w gminie. Gmina jest najważniejsza, bo tam są pieniądze.
Tam je wydajemy na potrzeby mieszkańców. W powiecie nie mieszkają inni, niż w gminach stanowiących powiat, ludzie – to ci sami mieszkańcy!
Nawet Rant powinien rozumieć, że inne zadania ciążą na gminie a inne na powiecie.
Więc jak tu porównywać powiat do gminy i odwrotnie?
Powiat powstał na bazie Urzędu Rejonowego, który był powołany jako „przedłużenie” Urzędu Wojewody, wykonywał więc zadania rządowe. Tak jest i teraz, z tym, że doszły dodatkowo zadania samorządowe, a pieniądze – niestety nie.
Nawet dzieci wiedzą, że rządzi ten, kto ma „kasę”. Powiat jej nie miał i nie ma, a przy takim finansowaniu jak dotychczas, mieć nie będzie. Nie ma też majątku, który mógłby spieniężyć, skąd więc te spektakularne porównania z gminą? Jak można porównywać działania Burmistrza, który nie dosyć, że dysponuje finansami, to na dodatek rządzi jednoosobowo w gminie – do działań Starosty, który jednoosobowo rządzi jedynie zakładem pracy, tj. Starostwem?
Starosta jest przewodniczącym Zarządu liczącego 5. radnych. Są w nim przedstawiciele wszystkich gmin i koalicji rządzącej. Zarząd jest organem wykonawczym i wykonuje to, co ustali koalicyjna Rada Powiatu. Nie ma więc jednoosobowego kierownictwa i jednoosobowej odpowiedzialności (tak było w I i teraz tak jest w II kadencji).
Odnosząc się do współpracy samorządu miejskiego z powiatowym mogę z perspektywy prawie dwóch kadencji stwierdzić, że jest wzorowa, chociaż oba urzędy są niezależne od siebie i realizują inne zadania.
A ponadto w powiecie za czasów rządów naszej wspólnej koalicji (przypomnę raz jeszcze:
i w mieście i w powiecie jest to PO, Gołdap Razem i WPGG) dokonano i dokonuje się wielu inwestycji: i obwodnica, i projekt uzdrowiskowy, zalew (a – zalew nie jest rzeczą), i tężnie nad jeziorem, i mamy Kompleks Sportowo- Rekreacyjny i halę –basen, i Centrum Edukacyjno – Szkoleniowe, i „Orlik 2012”, i Muzeum Regionalne, i Kino „Kultura”, i nowe chodniki i drogi, i Strażnicę Straży Granicznej, i Wieżę Ciśnień, i Ośrodek Pomocy Społecznej, i Strażnicę Straży Pożarnej, i budynek dla rodzin wojskowych i… i wiele, wiele innych, których w tak krótkim opracowaniu nie jestem w stanie wymienić.
Nie zrozumiałem tylko tego, że PO z Burmistrzem realizuje „różne rzeczy”. Ale jakie to „rzeczy”? Nie wiadomo!
Przypomnę, że w 15. osobowej Radzie Powiatu większość to ludzie związani zawodowo bądź towarzysko z Urzędem Miejskim – urzędnicy lub kierownicy jednostek miejskich. Również w Radzie Miejskiej są przedstawiciele instytucji powiatowych.
Rzadko to się zdarza w innych powiatach, ale u nas tak jest.
Współpraca to nie jeden czy dwoje ludzi, to zespoły ludzi. I to one ze sobą współpracują (co prawda najbardziej harmonijnie współpracuje się wtedy, gdy obie strony są równe sobie, np. potencjałem, majątkiem).
Ale, ale! Mirku! - tu odnoszę się do wypowiedzi Słapika, przyjaciela mego, dziennikarza, poety, w końcu też i mojego studenta. – Co miałeś na myśli oceniając, że współpraca u nas wygląda „drastycznie i dosyć wyraziście”? Przy czym dla podniesienia nastroju dodajesz: ”czasem karykaturalnie”. To takie poetyckie, ale co to znaczy? Na czym miałaby polegać ta karykaturalność? Nie jestem pewien, czy Ty wiesz. Może jakieś przykłady?
Mogę tylko przypuszczać, że chodzi Ci o to, iż nasza gmina, nie tak jak np. olecka, węgorzewska czy ełckie miasto, nie przejęła ulic i chodników w mieście uznając, że to są drogi powiatowe, chociaż już z definicji ustawowej wynika, że drogami powiatowymi te ulice nie są. W tym wszystkim to tylko taką karykaturę widzę – nic poza tym!
Niemniej mamy wiele dowodów na to, że nasza gmina włącza się do pomocy w realizacji zadań powiatowych, na rzecz mieszkańców gminy. Podsumowaliśmy tę pomoc – i opublikujemy.
Tak na marginesie, dla jasności, to w imieniu powiatu drogami zarządza Zarząd Dróg Powiatowych, a nie Starosta i to z ZDP Burmistrz podpisywał i podpisuje porozumienia, a nie ze Starostą.
Wspomniałem już, że Starosta nie ma uprawnień do samodzielnego decydowania o tym, czy cokolwiek budować, czy nie. To kompetencja Rady Powiatu – to ona ustala Wieloletni Plan Inwestycyjny. No chociaż tyle trzeba rozumieć.
A tak w ogóle, Mirku, to jeszcze jesteś w naszym Komitecie Wyborczym, gdyż nowe komitety jak na razie nie powstały, więc nie rozumiejąc, mogłeś przyjść do mnie i po prostu zapytać! Ja do Ciebie przecież przychodziłem!
Rancie! Zielonego pojęcie nie masz o ochronie zdrowia.
Fatalne, że człowiek, który mieni się przywódcą PO, w końcu nie wiem czy w mieście, czy w powiecie, nic na ten temat nie wie!
A te, jak podałeś kierunki działania – śmiechu warte!!! Służby zdrowia już dawno nie ma, więc nie może być mowy o jej rozwoju. Nasz szpital nie jest „zatrzymany w czasie”, jak się wypowiadasz, i nie musisz proponować dyskusji „wokół tematu’’. Nie zauważyłeś, że się spóźniłeś? Ta dyskusja już się odbyła – dawno temu i to nie raz!
To koalicyjna Rada Powiatu zdecydowała o uczestnictwie w programie restrukturyzacji szpitala wg programu rządowego Platformy Obywatelskiej. Realizujemy ten rządowy program już od grudnia 2009 r., a Ty o tym nie wiesz? Nie popierasz naszego rządu i jego programu w ochronie zdrowia? Widać, że nie masz pojęcia o tym, co mówisz!
Zapytam tylko, czy jesteś przeciwko projektowi swego rządu? To ciekawe - 33,3 % radnych PO w Radzie Powiatu nie było za przystąpieniem do tego projektu, a jakie jest Twoje zdanie na ten temat ?
To, co przedstawiasz, nie jest nawet programem. Wstyd w takich kategoriach nawet myśleć, a co dopiero mówić! Bajdurzenia bez pojęcia...
Wstyd mi za Ciebie jako koalicjanta. Gdzie byliście przez okres dwóch kadencji? (pomijam to, że na początku tej I kadencji PO jeszcze się nie utworzyła, ale jako przedstawiciele partii byliście). Przez prawie 8 lat nie chcieliście uzdrawiać „służby zdrowia”, wprowadzać nowych kierunków kształcenia etc.? A teraz chcecie! Ale dopiero jak sami rządzić będziecie?
Z czym wystąpiliście przez te dwie kadencje w Radzie Powiatu jako PO,
co zaproponowaliście? Ponad to, co wspólnie robiliśmy i robimy? Tak w poprzedniej jak i w tej kadencji? Odpowiadam Ci: nic i z niczym! Bajdurz więc dalej!
Taka partia i tacy świetni kandydaci w tej powiatowej (miejskiej?) PO,
a Ty nie możesz wskazać żadnego z nich na funkcję Burmistrza ani Starosty? Niechże ludzie zobaczą tych kandydatów! Niech się dowiedzą, kto to jest! Mamy do nich wiele pytań!
My, wyborcy, chcemy z nimi porozmawiać i ocenić, czy są przygotowani do pełnienia funkcji: kandydat na Starostę czy Burmistrza musi mieć przecież wizję funkcjonowania powiatu i gminy. Chodzi więc o jego przygotowanie, wiedzę i możliwości pełnienia funkcji. Nie stać nas – społeczeństwa, na luksus przekazania samorządu osobie bez przygotowania, jak miało to miejsce w powiecie w przeszłości.
Podajesz, Rancie, warunki, którym miałby odpowiadać „godny” kandydat na funkcję Starosty. Otóż z przyjemnością Ci mówię, że ludzie czytający Twój wzruszający i pełen aluzji „reportaż” przyszli do mnie i stwierdzili, że masz już kandydata!
- Jak to? – zapytałem. W odpowiedzi usłyszałem, że tym kandydatem jestem ja! Podzielam pogląd tych ludzi. Faktycznie, wskazałeś na te cechy, które posiadam.
Rozśmieszyłeś mnie do łez swoimi poglądami na temat Starosty. Poza tym bawisz się w Pana Boga – wskazując w sposób widoczny, kto jest (jakież poetyckie sformułowanie!) w jesieni swojego życia, kto jest starszy, kto ma dorobek a kto nie, kto jest tylko urzędnikiem, a kto człowiekiem, no i kto jest godny, a kto nie!
Powiem, że próbujesz obrażać nie tylko mnie, ale i innych. Ja wieku emerytalnego nie osiągnąłem, a że należę do długowiecznych, to z tą „jesienią życia” chyba przesadziłeś!
Kuriozalne Twoje określenia dotyczące mnie są nie na miejscu i nie na poziomie! Ja nie będę tego oceniał, a nasi mieszkańcy już to zrobili i zareagowali – prosząc o tę odpowiedź, której w innej niż ta, konwencji nie dałoby się udzielić. Staram się być bardzo grzeczny w stosunku do Ciebie.
Twoja retoryka, Piotrusiu – teraz mówię do Ciebie jako osoba starsza – świadczy doskonale o tym, że to Ty, a nie ja, jesteś „głęboko osadzony” w przeszłym czasie – jak podajesz, cytuję tylko Twoje słowa, „około PZPR – owskim”. Sądząc po języku Twej wypowiedzi, chyba wiekowo „łapiesz” się, bo to język typowy dla tamtych czasów, co prawda nie wiem, co to znaczy „głęboko osadzony”, ale ładnie brzmi! Tylko skąd u Ciebie taki język, sam się dziwię…
O jakich kontaktach, które masz jako PO na zewnątrz, mówisz? Przez dwie kadencje, w których jesteście w koalicji, nie ujawniłeś żadnych kontaktów, a teraz, w „zimie swego życia” (ot, taka poetycka przenośnia ) wystrzelisz nagle gamą różnego rodzaju kontaktów, pomysłów i projektów? Bzdura! Sam sobie zaprzeczasz!
O jednym z moich kolegów mówiliśmy, że bredzi i sam nie śledzi tego, co bredzi. Tak jest i z Tobą? Przeczytaj choćby to, co z Twoich wypowiedzi przekazał Rakowski. Najpierw oceniasz bardzo pozytywnie Starostwo, którego jestem szefem, a przecież to, jak ono funkcjonuje, jest moją zasługą. Później mówisz, że Starostą powinna być osoba kreatywna, z pasja, „która z szefa takiej instytucji stworzy menadżera”!
A ja właśnie taki jestem, wypisz wymaluj – moja charakterystyka.
Myślę, że to nie Platforma, a Ty przekazujesz te bajdurzenia, ale tak naprawdę nawet nie wiesz, o czym mówisz, gdyż Twoja wiedza o powiecie jest żadna, podobnie jak i Twoja ze mną znajomość!
Nawet nie wiedząc o tym, wskazałeś na moje cechy, dzięki którym
powiat nie musi się wstydzić swojej 8. letniej działalności.
Ucz się, ucz Piotrusiu, dużo się jeszcze musisz nauczyć. Bo chyba trochę „Pod Piękną Górą”
i trochę „na ksero” nie czyni Cię menadżerem!
A tak w ogóle to szepnę Ci w tajemnicy, że w samorządzie wiek nie odgrywa żadnej roli i nikomu nawet Ty nie zabronisz kandydowania, bowiem przepis art.11³ Kodeksu Pracy zakazuje dyskryminacji ze względu na wiek. Powiem też, że ci z moich znajomych, którzy czytali „dyskusję redakcyjną” odnieśli wrażenie, że nie mówisz o mnie, a o jakimś innym Podziewskim, tępym i bezrozumnym, poza tym – starym, gdy tymczasem… załączam zdjęcie.
A Rantowi znów dziękuję za świetną promocję mojej osoby.
Na marginesie, pomyślałem sobie, że skoro Rant tak boleje nad tym postkomunizmem, to może niech odbierze członkom swojego PO dyplomy szkół i wyższych uczelni w których ja prowadziłem wykłady i ćwiczenia. Bo może ci moi studenci –wychowankowie ode mnie tą „zarazą” się zarazili. Podam mu wszystkie nazwiska.
Jest ich bardzo wiele!
Będziesz musiał, Piotrusiu, „wytłumaczyć się” z tych postpezetperowskich organizacji i „głębokiego posadowienia” mnie w tychże, bo nie wystarczy „mielić tylko jęzorem” bezkarnie. Bardzo grzecznie Cię proszę – waż słowa, bo nie tylko o Starostwie,
ale i o mnie niewiele wiesz.
No, chyba że mówisz o ZHP, do którego należę od 5. klasy szkoły podstawowej, będąc obecnie członkiem Komendy Hufca w Gołdapi, albo o Polskim Związku Żeglarskim, w którym od 1969 r. byłem sędzią żeglarskim i członkiem Prezydium Okręgowego Zarządu Sędziów. A może masz na myśli Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Gołdap, które współtworzyłem (podobnie jak Wyższą Szkołę na Mazurach), które to wznowi działalność polegającą między innymi na dalszym rozwoju demokratyzacji życia w naszej gminie?
Może też myślałeś o Powiatowym Zrzeszeniu Ludowych Zespołów Sportowych, którego byłem Przewodniczącym, a które liczyło 1200 członków i 84 koła w powiecie?
A Ty - ile masz kół i członków? Nie muszę się wstydzić żadnej z organizacji, w których byłem i tego , co robiłem, a i mam na to dowody.
I jeszcze jedno – nigdy nie należałem do żadnej organizacji przestępczej,
w żadnej nie byłem „głęboko posadowiony”, czy jakoś tak. Wiem o tym lepiej, niż Ty.
Nie jestem też urzędnikiem, ale w przeszłości z ustawy urzędniczej byłem zatrudniony ok. 9. lat, a przez kolejne 3 – kształciłem urzędników. Stąd moja doskonała znajomość zawodu urzędniczego, a – co za tym idzie – zasad dobrej organizacji pracy urzędników: kontroli i przyjaznego otwarcia na potrzeby naszych mieszkańców.
Jestem pracownikiem Starostwa, a ustawodawca nie wymaga ode mnie przygotowania urzędniczego, ani żadnego innego. Jestem więc menadżerem w Starostwie i to – jak mówią – dobrym menadżerem. To „widać i czuć”!
Chciałbym też, abyś wiedział, że nie używamy skostniałego, należącego do przeszłości języka, w którym tkwią słowa takie, jak interesant, petent etc. To chyba dobre, nie?
Z tej wiwisekcji Twoich, Piotrusiu, wypowiedzi wynika, że „współczesnych czasów” nie potrafisz dobrze zinterpretować, cóż więc możesz wiedzieć o mojej pracy, o możliwościach i działaniach powiatu ?
Bardzo mi się podoba Twoja ocena obecnego Burmistrza. Zasłużył na nią!
Mówię to jako jego koalicjant, źle też o nim nie będę się wyrażał, bo nawet nie wypada, chociaż spotkałem się z takimi głosami mieszkańców, że po 20. latach rządzenia Burmistrza „ze wsi” czas na kandydata z miasta, i że Burmistrz jest już za długo na tej funkcji.
Myślę, że dobrze Cię zrozumiałem, chociaż nie powiedziałeś tego wprost: z treści wszystkich Twoich wypowiedzi wynika, że masz jednak kandydata na Starostę! Jest nim obecny Burmistrz! A jednak „wytrysnąłeś” świetnym pomysłem, żałuję, że sam na to nie wpadłem.
Ja w tym zakresie Ciebie popieram i mówię o tym Tobie jako towarzyszowi koalicyjnemu (towarzysz – to takie staropolskie, „na łów, na łów, towarzyszu mój”).
Będę też popierał Jego w staraniach o tę funkcję. Należy mu się awans. I nikt nie będzie mógł zarzucić mu, że jest za długo w jednostce samorządu.
Ja zaś spełnię Twoje marzenia (które wyczytałem z Twoich wypowiedzi) i przejdę – mam nadzieję również za Twoją pomocą – do gminy jako Burmistrz, który wprowadzi nowoczesną obsługę spraw mieszkańców, czyli to, co się Tobie i Twoim towarzyszom tak bardzo podoba. Przejąłbym wszystkie ulice i chodniki od powiatu i je remontował. Utrzymywałbym organizację imprez, ale obniżyłbym ich koszty. Zrobiłbym wiele, mając budżet taki, jak ma moje miasto.
A poza tym: nie ma się czego mnie bać. Bzdury o mnie opowiadają tylko Ci, którzy tak naprawdę mnie nie znają, tak jak np. Ty – wybaczam Ci wspaniałomyślnie, jako koalicjantowi.
Z wyrazami najwyższego szacunku
Jarek Podziewski
Cześć!
Jarek Podziewski
Cześć!
P.S. 1.
Na wypowiedź Pawelskiego o sytuacji w Starostwie zareagowali mieszkańcy, w rozmowach ze mną radząc, aby ten Prezes zajął się bardziej PEC-em i „zszedł z kosztów”, aby ulżyć ich doli, a nie plótł głupstw o Starostwie i Staroście A że zazdrości, iż u nas tak pięknie i mądrze? Niech zrobi tak ładnie u siebie! Ja tylko zadość prośbie mieszkańców czynię, sam niczego nie komentując.
P.S. 2.
Na pytanie Państwa: czy można kandydować jednocześnie na radnego do powiatu i na „Burmistrza” – odpowiadam: można!
P.S. 3.
Zupełnie na marginesie, sądząc jedynie po zdjęciach, to co – zebrała się u Was Rada Starszych? Czy to te „młodzieniaszki” z naszej PO, tacy ładni i młodzi? Nikogo z nich nie zidentyfikowałem…
Nie chcę nikogo obrażać, może nieco tylko żartuję. Jeśli jednak ktoś poczuł się urażony – to oświadczam, że nie taki był mój cel… i przepraszam!
Na wypowiedź Pawelskiego o sytuacji w Starostwie zareagowali mieszkańcy, w rozmowach ze mną radząc, aby ten Prezes zajął się bardziej PEC-em i „zszedł z kosztów”, aby ulżyć ich doli, a nie plótł głupstw o Starostwie i Staroście A że zazdrości, iż u nas tak pięknie i mądrze? Niech zrobi tak ładnie u siebie! Ja tylko zadość prośbie mieszkańców czynię, sam niczego nie komentując.
P.S. 2.
Na pytanie Państwa: czy można kandydować jednocześnie na radnego do powiatu i na „Burmistrza” – odpowiadam: można!
P.S. 3.
Zupełnie na marginesie, sądząc jedynie po zdjęciach, to co – zebrała się u Was Rada Starszych? Czy to te „młodzieniaszki” z naszej PO, tacy ładni i młodzi? Nikogo z nich nie zidentyfikowałem…
Nie chcę nikogo obrażać, może nieco tylko żartuję. Jeśli jednak ktoś poczuł się urażony – to oświadczam, że nie taki był mój cel… i przepraszam!
Czytane 3009 razy
Aktualności
|
Informacje z Powiatu
|












